Od prawie dwóch lat jest jedna rzecz, co do której trudno mi jest żywić negatywne emocje. Alpaki, lamy oraz inne wielbłądowate z Ameryki Południowej. Jesienią roku 2021 zacząłem nabierać obsesji na ich punkcie. Zacząłem dotykać trawy odwiedzać je na żywo w paru punktach Warszawy. Mam wypasające się guanako na pulpicie prywatnego komputera, zaś na służbowym laptopie – stado alpak. Kupiłem nawet jednego małego pluszaka, alpaczkę Majora Kopytko! Napisałem też dwie miniatury fabularne o alpakach…

Opowiem wam moją historię pasjonowania się alpakami!
Jesienią 2021 roku na mocy sugestii od jednej z erpegowych graczek (nazwijmy ją Saszką), zacząłem szperać po zdjęciach przedstawiających alpaki. Z miesiąca na miesiąc, to było jednak dla mnie trochę za mało. Pewnego dnia sprawdziłem w Google Maps, czy są jakieś alpakarnie w Warszawie oraz okolicy. Okazało się, że owszem i to kilka!
Wiosna 2022
Zebrałem się na odwagę i 9 kwietnia umówiłem się na wizytę do zagrody w Alpaki Warszawa (Zielony Ursynów). Wtedy tam odwiedziłem zaledwie pięć alpak*. Jak to wyglądało? Po krótkim wprowadzeniu z życia i cech alpak ze strony właścicielki, ja oraz kilku innych gości miało okazję wejść do środka zagrody i przebywać z alpakami. Karmiliśmy je marchewkami, próbowaliśmy je głaskać i dotykać. Alpaki nie są przytulaśne. Do tego nie lubią dotykania ich po puszystej głowie. Mimo wszystko, to ciekawskie zwierzęta, których uwagę całkiem łatwo jest przyciągnąć…
Po tamtej wizycie (około 45-50 minut) chciałem więcej. Może nawet spacery z alpaką (prowadzenie ich na smyczy)? Postanowiłem, że będę odwiedzać alpaki mniej więcej raz na kilka miesięcy. Aby samemu się nie znudzić, ale też aby zbyt często nie narzucać się właścicielce alpakarni. Za każdym razem kiedy odwiedzałem później tę samą zagrodę pod rząd, miałem poczucie że się trochę narzucam i „zabieram komuś miejsce”.
Sierpień 2022
Nie bez powodu wspomniałem o narzucaniu się. Pewnego miesiąca, – sierpnia ubiegłego roku – odwiedziłem bowiem Alpaki Warszawa aż trzykrotnie!
- Najpierw uznałem, że dołączenie nowego zwierzęcia – młodziutkej lamy o imieniu Hunter – to dobra okazja, aby po 4 miesiącach znów skorzystać z tej usługi.
- Dwa tygodnie później byłem z kimś na randce, która polegała na wspólnej wizycje w tej samej zagrodzie!
- Tydzień później tak wypadło, że przyszedłem tam z dwoma kolegami z pracy.
Właścicielka Alpak Warszawa kojarzyła mnie już z imienia, zaś ja czułem przesyt tym jednym miejscem oraz ciągłym kontaktem telefonicznym z tą osobą…
Za każdym razem miło było stanąć oko w oko, z alpaką czy tą jedną lamą. Ówcześnie miałem trochę blisko do tej zagrody, albowiem wystarczyło tylko przebrnąć przez całą gminę Ursynów w Warszawie. Natomiast ileż można widzieć te same pięć alpak oraz jedną lamę, na krzyż? Chciałem nowości, nowych zwierząt, nowe alpacze znajomości!
Jesień 2022
Zrobiłem sobie przerwę od alpak. Jednak chyba bardzo krótką. Bowiem we wrześniu 2022 postanowiłem odważyć się na wyprawę aż za Bemowo (Stare Babice), aby zaliczyć drugą zagrodę z alpakami. Fajne Alpaki miały wtedy 9 alpak**. Trochę dziwnie jest jechać przez 1,5 h aby zobaczyć andyjskie „pjeski” przez mniej niż godzinę. Natomiast zdecydowanie było warto!
Poczułem wtedy róznicę pomiędzy dwoma strategiami agroturystycznymi obu właścicielek:
- Alpaki Warszawa to w praktyce „co najmniej kilkanaście osób a kilka alpak”.
- Fajne Alpaki to zapraszanie maksymalnie sześciu osób na daną godzinę, aby pobyły w towarzystwie całego alpaczego stada.
Nie ukrywam, że w tym drugim przypadku faktycznie czułem się jak na „terenie alpak”. Alpaki były (i dalej tam są) bardziej zrelaksowane, mniej zabiegane od człowieka do człowieka. Nieco bardziej „dzikie”. Można było zaobserwować więcej interakcji pomiędzy nimi. W tym między innymi to, że potrafią się opluć i trącać o to, aby dostać marchewkę! Parokrotnie musiałem uniknąć ich splunięć przypadkowo ustawionych w moją stronę.
Ta zagroda stała się moją ulubioną.
Wiosna 2023 i dalej
Od tamtego czasu, cztery razy odwiedziłem Fajne Alpaki. Ostatni raz w roku 2022, w listopadzie. Już roku 2023, raz skorzystałem z usługi wyprowadzenia alpaki na spacer po lesie. Później (maj) znów zaprosiłem tę samą osobę co z sierpnia 2022, dla niej do nowej alpakarni. W lipcu zaprowadziłem tam przyjaciółkę Julkę i również po to, aby przejść się z alpaką na smyczy po lesie…
Po drodze przynajmniej raz – styczeń 2023 – niestety doszło do odwołania wizyty. O ile pamiętam, raz nawet musiałem uprzedzać właścicielkę Fajnych Alpak, że przybędę sam. Dlaczego o tym piszę? Uważam, że to dość sztywny organizacyjnie punkt spotkania się z kimś, więc od tamtych razów nie zapraszam nieznajomych na alpaki. Zresztą, myślę o „planie B”, gdyby z powodu deszczu sama wizyta była odwołana i to dosłownie w ostatnich godzinach!


Dodam, że latem tego roku odkryłem lodziarnię z alpakami pod Lasem Kabackim! Raptem do czterech alpak, na które można się patrzyć siedząc w ogródku po odebraniu zamówienia na lody czy gofry. Szkoda, że to odosobnione miejsce (Kierszek). Szkoda też, że nie ma czym karmić tych alpak…
Refleksje na przyszłość
Nie wiem czy którakolwiek z alpak mnie pamięta. Te z Alpaki Warszawa na pewno nie – nie widywałem ich od lata 2022. Z drugiej strony, rozważam wybranie się tam, choćby dla zobaczenia nowych alpaczych nabytków oraz w końcu zorganizowanego sklepiku z pamiątkami.
Wchodząc w interakcję z alpakami, czuję że nie muszę pilnować się jakiegoś „człowieczego” standardu. Mogę być po prostu sobą; mam tylko zwracać uwagę na komunikację niewerbalną alpaki oraz jej neurotyp. Ale do tego nie trzeba „być człowiekiem”. Wystarczy być przedstawicielem samego siebie. Alpakę i tak głównie interesuje to, czy masz marchewkę albo jakieś smaczne zielsko. No i czy jesteś lisem, psem lub innym psowatym. No i czy nie zachowujesz się głośno ani agresywnie, i tak dalej.
Na pewno będę starać się przynajmniej 1-2 razy w oku zahaczać o tę lodziarnię w Kierszeku. Napiszę wprost – to dodatkowa motywacja, aby w ogóle spacerować do Lasu Kabackiego czy po okolicach!
Jakby interesował kogoś koszt spotkania IRL z alpaką: zagrody różnie wymagają. Na obecny mój stan wiedzy
- Alpaki Warszawa: 40 zł albo 50 zł za dorosłą osobę w zagrodzie [50 minut] , 150 lub 200 zł za spacery (zaleznie od wielkości grupy) [tyle samo czasu].
- Fajne Alpaki: 50 zł za przebywanie przez około 45-50 minut (właścicielka nie pilnuje z zegarkiem i zdazało mi się tam być nawet godzinę), 100 zł za spacery (podobny czas).
* – Obecnie Alpaki Warszawa mają bodajże 7 alpak oraz jedną lamę.
** – Obecnie Fajne Alpaki mają 11 alpak.